| Wieści z frontu... |
| wtorek, 08 czerwca 2010 18:43 |
|
Tak, bo u nas jak na wojnie:) U Dareczka ostatnio znowu napady złości:((( Myślę, że albo koleżanka candida szaleje, albo niestety, ale mało restrykcyjna dieta daje o sobie znać. Synek ostatnio zbyt czesto niezauważalnie łapał za bułki glutenowe, albo paluszki... Dałam mu także kilka razy tosta z żółtym serem. Wiem, wiem...moja wina, ale czasem poprostu serce ściska mi się tak mocno jak muszę mu zabierać z rączek jedzenie - a on mówi "bułeczka mmmm pycha"; albo jak wącha zapiekanki z serem żółtym. Po prostu nie da się opisać jak to boli. Mam jeszcze jedną teorię - mianowicie, że ta jego nadpobudliwość to skutek uboczny MB12. Bo intelektualnie to jest naprawdę super. Darek chłonie wiedzę jak gąbka. Próbuje już czasem składać zdania. A przy MB12 może wystąpić nadpobudliwość i gryzienie. A gryzie to on prawie wszystko i cały czas... Cieszyłam się do tej pory, że obywa się bez skutków ubocznych. Ale może to i lepiej. Może tak ma być, a to co złe ma minąć - zostanie tylko dobre:)))) Zaczynamy niedługo chelatację EDTA. Czekam już na czopki zamówione z Włoch. Pierwsza seria 10 tygodni. Troche sie boję, ale jestem też pełna nadziei. Poza tym znalazłam też terapeutkę dla Dareczka, która przychodzi do domu. Narazie dwa razy w tygodniu. Nie moge tak bezczynnie czekać na terapię z Centrum. Czas ucieka... Pani Magda ma duże doświadczenie i chociaż na razie Darek wlaczy o swoją wolność w domu (jednocześnie telewizor, radio, komputer, komórki i wojna z siostrą) to i tak jest całkiem nieźle. Wszystkie te zaburzenia zdrowotne Darka nie dają mi spokoju. Staram się znaleść czas by czytać na ten temat. Niestety wiele opracowań jest anglojęzycznych i idzie to o wiele wolniej. To taka układanka z wielu niewiadomych. Nie moge tego tak dokładnie ogranąć, nie ma lekarzy którzy by zajęli się tym tak jak należy. Dzisiaj czytałam artykuły, że nie tylko metale ciężkie "bałaganią", ale także ... żelazo. Nafaszerowane jedzenia dla dzieci, witaminy w ciąży itd. Darek ma bardzo wysokie żelazo, często powyżej norm. A parametry morfologiczne wykazujące anemię. Więc żelazo wchłania się z pożywienia bardzo łatwo, ale nie dostaje się do krwioobiegu (hemoglobiny) tylko magazynuje sie w narządach i ... szkodzi. Strasznie tego dużo, i jak dla mnie jeszcze za bardzo skomplikowane. Dlaczego ja nie zdawałam na medycynę - to żarcik. Ale mogłam np na chemię. Bo przecież zawsze chemię lubiłam... A może jeszcze nie jest za późno.
|